niedziela, 30 grudnia 2012

Hejka smerfy ♥
Dziś rano miałam w planach jechać na morsowanie, ale obudziłam się jak tata już wrócił ;/
Później o 14:00 wyszłam z Julą na dwór,weszłyśmy do Dekady po gumy a potem ją  ob krążyłyśmy ;p
Potem osądziłyśmy, że pójdziemy na Kopernika<na plac zabaw>, tam zobaczyłyśmy Gosiuu, ona poszła do domu zostawić zakupy i zaraz do nas zeszła :)
Posiedziałyśmy na huśtawce potem poszłyśmy na moje dawne podwórko, a potem do sklepu.
W sklepie Julka nie mogła się zdecydować, a więc my z Gosiuu szybko wybrałyśmy żelki<♥♥♥>, i poszłyśmy do drzwi, nie mogłyśmy już wytrzymać czekając na Julę, a więc Gosia po nią poszła ii pomogła jej się zdecydować :)
Potem znów poszłyśmy na plac i tam siedziałyśmy do 16:00, wtedy się rozeszłyśmy bo Julcia zmarzła, i robiło się ciemno ;/
Zanim się rozeszłyśmy to była jeszcze bitwa, bo Gosia i Jula mi zabrały torebkę ;p
Ja oczywiście musiałam odprowadzić Julkę<jak zwykle>, i poszłam do domu, a tam zjadłam 3 kawałki pizzy i teraz jeszcze poprawiłam czekoladą, także troszkę, źle się czuje, no ale dobra :)
Dobra to ja zmykam, bo miałam od kogoś wziąć lekcje, a tu się rozpisuje zamiast to robić ;p
Papa smerfy ♥
Zuzu :* <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz