niedziela, 21 kwietnia 2013

,,Wracajmy do wspomnień"

Hello x
No to dzisiaj jak obiecałam napiszę notkę która powinna pojawić się wczoraj czyli...co robiłam w piątek.Jak zawsze było dużo lekcji i na dodatek musiałam zostać i napisać test z matematyki, więc dzień nie zapowiadał się zbyt ciekawie.Jak wróciłam mama powiedziała, że jedziemy wieczorem z Sylwią do vanilla cafe < to taka ,,knajpa" w której można iść na jakiś dobry deser itp. > Przedtem była u mnie Weronika kupiłyśmy chipsy, coś do picia i leżąc pod kocem opowiadałyśmy co ostatnio się działo.O jakiejś 17 poszła,  a o 19 już byłyśmy w drodze do zaplanowanego miejsca. Zamówiłyśmy sobie pyszne desery i po zjedzeniu trochę gadałyśmy.Nagle Sylwia powiedziała, że ma ochotę na pizzę.Oczywiście jak już usłyszałam słowo pizza nie było innego wyjścia, musiałam ją zjeść, więc pojechałyśmy do Alahambry <pizzeria> i tam spędziłyśmy około godzinę na jedzeniu i rozmowie.Do domu wróciłyśmy o 21.Wczoraj czyli w sobotę naprawdę nie działo się nic ciekawego.Strasznie się nudziłam.Dopiero o 16 poszłam do Wiktorii robić plakat na dzień zdrowia i musiałyśmy narysować biedronkę.Nie wiem jaki to ma związek ze zdrowiem, ale nie my wybierałyśmy.Trochę nam się zeszło bo do domu wróciłam dopiero o 20 i to z jeszcze nie dokończonym rysunkiem ;p Tak to jest kazać dwóm koleżankom z klasy rysować plakat.Więcej gadania niż rysowania ;D
No to chyba tyle.
Pa pa :*
Natala ♥

Deser mamy


Mój deser *.*


Pizza <tak wiem jestem zła i narobiłam wam ochoty na pizze ;p>


Przygotowanie do rysownia


I oczywiście coś do jedzenia i picia musi być





Ten rysunek z czerwoną biedronką to ten odpowiedni, drugi to tylko moje bazgroły



sobota, 20 kwietnia 2013

,,Czuję to całym ciałem - chcę być silny" ~ Kamil Bednarek

Hola x
Przepraszam, że długo mnie nie było, ale mam problemy z internetem i nie mogłam nawet wejść na bloga.
Teraz jak już wszystko będzie okej notki będą codziennie, ale na razie rzadko będą się pojawiać.Myślę, że wszystko się poprawi za około tydzień...mam nadzieję.Tak dużo muszę wam opowiedzieć, a nie za bardzo mam czas i mam trochę zdjęć, więc napiszę o tym notkę <jak nie zapomnę>  na moim komputerze bo tutaj nie mogę wgrywać swoich zdjęć.Hmm....no to na dzisiaj nie mam konkretnych planów.Jest ciepło, ale nie ma słońca taka pogoda po deszczu.Pewnie zawita do mnie Weronika, więc będzie co opowiadać.Ogólnie mam dzisiaj jakiś dobry humor, a nawiązując do opisu..czuję w 100%, że chcę być silna i motywować się do codziennego pisania notek.Wiem mówię, a raczej piszę to już 14363747239612098 raz, ale miałam nadzieję, że Zuzia o której chyba jeszcze nie zapomnieliście będzie pisała notki, ale niestety myliłam się.Kolejne posty z zakładki ,,planowane notki" już niedługo zostaną realizowane, ale to tak jak już wcześniej wspomniałam gdy na moim komputerze będzie internet.No to na dzisiaj chyba wszystko.
Miłego dnia ♥
Natala

piątek, 12 kwietnia 2013

#1 ♡ Kompleksy ♡

Hi !
Nie wiem od czego zacząć, więc walę prosto z mostu.Każda dziewczyna ma jakieś kompleksy.Jedna mówi, że ma brzydki nos druga, że ma grube nogi, a trzeciej nie podobają się jej włosy, ale pamiętajmy każda z nas ma oś z księżniczki która tak jak w bajce znajdzie swojego księcia i dla niego będzie idealna, ale za nim to nastąpi musimy uwierzyć w  to, że jesteśmy piękne.Nie podobają Ci się twoje oczy ? Nadrabiaj uśmiechem.Uważasz, że jesteś gruba, a koledzy się z Ciebie naśmiewają ? Pokaż im prawdziwą siebie zarażając chęcią do życia i dalszej pracy nad sobą i swoim ciałem .Sama wiem c to znaczy mieć kompleksy.W moim przypadku chodzi o otyłość, a w mojej twarzy lubię tylko moje usta.Jednym słowem uważam siebie za brzydką dlatego nie dodaję swoich zdjęć na bloga.Po prostu się wstydzę.Ważę 50 kg, a mam 162 cm wzrostu.Dziewczyny w mojej klasie są chude jak patyki, mają płaskie brzuchy itp.Ja niestety nie mam takich luksusów i szczerze mówiąc przeszkadza mi to, ale staram się spróbować zaakceptować to jak wyglądam i jaka jestem.Znajomi wciąż mi powtarzają ,,przecież nie jesteś gruba", ale ja wiem, że tak i źle czuję się w moim ciele.Staram się nadrabiać charakterem, ale muszę przyznać, że czasem gdy bluzka która strasznie mi się podobała jest na mnie za mała strasznie się denerwuje, ale chyba każdy tak ma.Przygotowałam dla was kilka ,,rad", ale przed tym chciałam poruszyć temat TRĄDZIKU który w naszych czasach stał się najgorszym co może się przytrafić przed wyjściem do szkoły lub spotkaniem z przyjaciółmi.Ja mam na ten temat wyrobione zdanie.Uważam, że nakładanie tak zwanej tapety na twarz jest nie potrzebne.Każdego to czeka i każdy będzie musiał przez to przejść nie tylko TY ! Moim zdaniem lepiej wcześniej przez to przejść niż później w dorosłym życiu.
Rady    
Zawsze się uśmiechaj, a ludzi Cię zapamiętają .Ciesz się z życia i korzystaj z niego jaknajlepiej .Nie przejmuj się dogryzkami ze strony rówieśników oni po prostu zazdroszczą Ci, że jesteś tak wspaniałą osobą.I na koniec najważniejsze
UWIERZ W SIEBIE !            

__________________________________________________________

Ta część już nie dotyczy notki, ale chciałam was przeprosić, że dopiero dzisiaj napisałam, ale nie miałam internetu i nie mogłam dodać :(
Jeszcze raz przepraszam
Natala ♥                                                               

wtorek, 9 kwietnia 2013

,, Lekarze mniemają, że wiele po­mog­li cho­remu, gdy pot­ra­fili na­dać cho­robie od­po­wied­nią nazwę" - Immanuel Kant

Hola !
Dzisiaj jak można wywnioskować po opisie jestem chora.W sumie to przeziębienie złapało mnie już w sobotę.Podczas minusowje temperatury razem z Weroniką lepiłyśmy Bukę tą postać z muminków.Zajęło nam to 2 godziny, buty mam mokre do dzisiaj, a jak wróciłam moje spodnie wyglądały jakbym wyszła z kąpieli w basenie.Nie mogę też zapomnieć o zmarzniętych palcach u stóp i rąk.Pierwsze co wtedy zrobiłam to wbiegłam do domu krzycząc ,,GRZEJNIK !", nawet się nie rozebrałam tylko podbiegłam do kaloryfera.I tak zaczęła się moja przygoda z chorobą.Teraz piję gorącą herbatę, boli mnie gardło i głowa, mam kaszel i dopadło mnie coś czego nienawidzę czyli.....katar.Wczoraj były urodziny Wery, więc razem z Agą przyszły do mnie b ja niestety nie mogła wyjść z domu.Zamówiłyśmy pizzę, jadłyśmy chipsy, piłyśmy mirindę jednym słowem totalny CHILLOUT.Dzisiaj byłam u lekarza i pani doktor oczywiście powiedziała ,,to tylko zapaleni gardła", ale do piątku nie pozwoliła mi chodzić do szkoły.Zrozum lekarza -,- No i to chyba tyle na dzisiaj.Jutro dodam notkę o kompleksach.Do napisania :*
Natala ♥


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

,,Zamiany nie zawsze są dobre" - a jak będzie tym razem ?

Hello xoxo
Jak widać zmieniłam wygląd i jak napisałam w opisie ,,zmiany nie zawsze są dobre", ale w tym wypadku wydaje mi się, że są bardzo dobre.Zajęło mi to długo bo jak już skończyłam to komputer mi się zaciął i musiałam go wyłączyć, a nie zapisałam zmian, więc wszystko musiałam robić od nowa.Przyznam namęczyłam się troszkę, ale chyba było warto.Jak myślicie ? Podoba wam się ?
Ps.Jeśli chcecie się ze mną skontaktować, po prostu popisać z kimś z nudów to walcie śmiało ;D
Moje gg: 28484850
Możecie też wejść na mojego fotobloga i tumbrl`a :*
Natala

Czas na zmiany....♥

Hi !
Jak po tytule widać myślę nad wprowadzeniem małych zmian w wyglądzie, ale też w tym jak razem z Zuzą będziemy prowadzić bloga.Oglądałam poprzednie posty i te co teraz, porównałam je i uważam, że kiedyś więcej osób tu zaglądało.Dlatego chcę wrócić do dawnego sposobu prowadzenia bloga.Pamiętacie jeszcze ? Posty codziennie, ewentualnie co drugi dzień, w tytule cytaty pasujące do nastroju lub tematu notki, kolorowy wygląd bloga...do tego chcę wrócić.Co o tym myślicie. Chciałabym też zrobić dodatkową kartę w której będę robić spis notek żebyście wiedzieli co pojawi się w najbliższym czasie i żebym ja nie zapomniała o czym mam napisać ;D Oczywiście z bloga nie znikną notki tak zwane ,,kartka z pamiętnika" w której będziemy opisywać swój dzień.Mama nadzieję, że wam się spodoba, a teraz zabieram się za myślenie nad wyglądem bloga.
Natala ♥

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Ładna zima tej wiosny...-,-

Hejo !
Wczoraj były święta Wielkiejnocy i jak co roku wszyscy razem spotkaliśmy się u mnie w domu.Przyjechała Zuza z ciocią, wujkiem i Dominikiem oraz Adam, Kamil też z ciocią i wujkiem ;)
Niestety nie byli u nas długo bo około 21.30 pojechali.Było bardzo dużo śniegu dlatego chcieli wyjechać wcześniej żeby nie napadało jeszcze więcej.W brew pozorom na dworze jest całkiem ciepło tylko biały puch jak na razie nie a zamiaru zniknąć, a napadało go już chyba z 30 cm -,- Szczerze mówiąc mam już dość zimy, śniegu, grubych kurtek, czapek które niszczą fryzurę do szkoły, szalików i kozaków.Powracając do świąt to jakoś szybko zleciały niby przyjechali goście itp., ale w ogóle nie było tej atmosfery która zwykle towarzyszyła przy świątecznym obiedzie.Na dodatek jeszcze jutro i do szkoły, a w czwartek test szóstoklasisty trzymajcie za mnie kciuki ! Mam nadzieję, że dobrze mi pójdzie.
Pa pa :*
Natala ♥
Ps.Następnym razem jak będziecie prosić o śnieg w święta nie zapomnijcie dodać na które :)