Hello x
No to dzisiaj jak obiecałam napiszę notkę która powinna pojawić się wczoraj czyli...co robiłam w piątek.Jak zawsze było dużo lekcji i na dodatek musiałam zostać i napisać test z matematyki, więc dzień nie zapowiadał się zbyt ciekawie.Jak wróciłam mama powiedziała, że jedziemy wieczorem z Sylwią do vanilla cafe < to taka ,,knajpa" w której można iść na jakiś dobry deser itp. > Przedtem była u mnie Weronika kupiłyśmy chipsy, coś do picia i leżąc pod kocem opowiadałyśmy co ostatnio się działo.O jakiejś 17 poszła, a o 19 już byłyśmy w drodze do zaplanowanego miejsca. Zamówiłyśmy sobie pyszne desery i po zjedzeniu trochę gadałyśmy.Nagle Sylwia powiedziała, że ma ochotę na pizzę.Oczywiście jak już usłyszałam słowo pizza nie było innego wyjścia, musiałam ją zjeść, więc pojechałyśmy do Alahambry <pizzeria> i tam spędziłyśmy około godzinę na jedzeniu i rozmowie.Do domu wróciłyśmy o 21.Wczoraj czyli w sobotę naprawdę nie działo się nic ciekawego.Strasznie się nudziłam.Dopiero o 16 poszłam do Wiktorii robić plakat na dzień zdrowia i musiałyśmy narysować biedronkę.Nie wiem jaki to ma związek ze zdrowiem, ale nie my wybierałyśmy.Trochę nam się zeszło bo do domu wróciłam dopiero o 20 i to z jeszcze nie dokończonym rysunkiem ;p Tak to jest kazać dwóm koleżankom z klasy rysować plakat.Więcej gadania niż rysowania ;D
No to chyba tyle.
Pa pa :*
Natala ♥
No to dzisiaj jak obiecałam napiszę notkę która powinna pojawić się wczoraj czyli...co robiłam w piątek.Jak zawsze było dużo lekcji i na dodatek musiałam zostać i napisać test z matematyki, więc dzień nie zapowiadał się zbyt ciekawie.Jak wróciłam mama powiedziała, że jedziemy wieczorem z Sylwią do vanilla cafe < to taka ,,knajpa" w której można iść na jakiś dobry deser itp. > Przedtem była u mnie Weronika kupiłyśmy chipsy, coś do picia i leżąc pod kocem opowiadałyśmy co ostatnio się działo.O jakiejś 17 poszła, a o 19 już byłyśmy w drodze do zaplanowanego miejsca. Zamówiłyśmy sobie pyszne desery i po zjedzeniu trochę gadałyśmy.Nagle Sylwia powiedziała, że ma ochotę na pizzę.Oczywiście jak już usłyszałam słowo pizza nie było innego wyjścia, musiałam ją zjeść, więc pojechałyśmy do Alahambry <pizzeria> i tam spędziłyśmy około godzinę na jedzeniu i rozmowie.Do domu wróciłyśmy o 21.Wczoraj czyli w sobotę naprawdę nie działo się nic ciekawego.Strasznie się nudziłam.Dopiero o 16 poszłam do Wiktorii robić plakat na dzień zdrowia i musiałyśmy narysować biedronkę.Nie wiem jaki to ma związek ze zdrowiem, ale nie my wybierałyśmy.Trochę nam się zeszło bo do domu wróciłam dopiero o 20 i to z jeszcze nie dokończonym rysunkiem ;p Tak to jest kazać dwóm koleżankom z klasy rysować plakat.Więcej gadania niż rysowania ;D
No to chyba tyle.
Pa pa :*
Natala ♥
Deser mamy
Mój deser *.*
Pizza <tak wiem jestem zła i narobiłam wam ochoty na pizze ;p>
Przygotowanie do rysownia
I oczywiście coś do jedzenia i picia musi być
Ten rysunek z czerwoną biedronką to ten odpowiedni, drugi to tylko moje bazgroły
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz