wtorek, 28 maja 2013

Wkacje - czas odpoczynku ? Nie dla mnie ♥


Hello x
Dzisiaj taki trochę dziwny temat bo to będzie troszkę pomieszane.Na początek chcę wam opowiedzieć o moich planach na wakacje, a raczej o postanowieniach.W tym roku nie będzie tak jak zawsze.Chipsy, cola, słodycze to odejdzie w odstawkę.Oczywiście nie odmówię sobie wszystkiego, będzie pewnie gorąco, więc nie skreślam lodów bo kto wytrzyma bez lodów ? Chipsy to nie będzie dla mnie nawet najmniejszy problem bo nie wiem czy wiecie, ale po chipsach <szczególnie cebulowych> bardzo boli mnie brzuch i nie mogę wykonać praktycznie żadnego ruchu.Gorzej będzie odzwyczaić się od napoi gazowanych,a  przestawić na wodę najlepiej niegazowaną < gazowanej nie lubię >.Za to przestawię się na to co kocham najbardziej czyli owoce i warzywa.Dlaczego nie robię tego juz teraz ? Bo owoce i warzywa są drogie, ja mieszkam na wsi, więc w lato mam ich pod dostatkiem.Do tego nie będzie spania do 12 i obijania się przez cały dzień, pobudka o 8 i bieganie na początek mniejszy dystans który z czasem na pewno się zwiększy.Przed każdymi biegami ćwiczenia rozgrzewające żeby nic mi się nie stało na przykład w kostkę.Oczywiście nie obeszło by się bez motywacji, więc razem ze mną biegać będzie Aga.Szczerze mówiąc nie mogę się już doczekać.Pewnie nasze bieganie nie raz będzie przekładane na wieczór, bo mamy zamiar jeździć na zarobek, ale to nie ważne.Chciałam jeszcze napisać, że nie, nie robię tego żeby się odchudzić.Robię to dla własnego zdrowia, w zimę bardzo się zaniedbałam i jak żadnego roku prawie nie ruszałam tyłka z domu no chyba, że do szkoły i z powrotem.Dobrze, ale dość już o tym teraz przejdźmy do ,,drugiej części" notki.
                                 
 

To zdjęcie mniej więcej streszczające czas gdy mnie nie było na blogu.Byłam u Zuzy i nie napisałyśmy notki, ale to ze zwykłego lenistwa po prostu nam się nie chciało. Obiecuję, że jak w tym tygodniu będę u niej napiszemy coś na 100 %, a nawet 1000000 %.Dobrze przejdźmy dalej.Ostatnio częściej bywam u Wiktorii, a szczególnie na jej obiadach, bo jeszcze tego nie wiecie, ale z niej straszny niejadek czyli moje przeciwieństwo.Na jednym ze zdjęć zobaczycie książki i to właśnie jeden  z powodów rzadkiego bycia na blogu.Nauka ! To chyba tyle na dzisiaj
Pa pa skarby ♥
Natala

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz