Hei <3
Już nie długo święta więc kolejna świąteczna notka Was czeka :)
Zapewne każdy lubi święta, ich klimat i zwyczaje, tradycje. Ja nie do końca :/
Okej lubię, pieczenia ciast, kolędy, kupowanie prezentów i tą niecierpliwość w oczekiwaniu na ten jeden jedyny dzień w roku - Wigilię.
Najlepsza jest ta atmosfera, te uśmiechy bliskich, wspólna rozmowa i możliwość wspólnego siedzenia przy jednym stole <3
Lecz dla mnie owszem to wszystko jest ważne, ale całe piękno tego dnia zaczyna się koło godziny 18:00, kiedy on się już prawie kończy. Bo to właśnie wtedy przyjeżdżam na Wolę <3
Nie wyobrażam sobie świąt, podczas których nie przyjechałabym na Wolę, to tam dopiero widzę magię tych świąt. Pomyślicie pewnie że skoro jestem tylko w domu i tam to nie dziwne, ale mylicie się.
Mój grafik świąt wygląda tak :
10:00-11:00 - pobudka, śniadanie, ubranie się.
11:00- 15:00- zabawa z bratem, fb, szykowanie prezentów, wybieranie ciuchów itd.
15:30 - wyjazd
16:00 - I Wigilia, na Widoku, w gronie : 2 siostry cioteczne, 2 braci ciotecznych, siostrzeniec, siostrzenica i jej narzeczony, wujek, babcia, mama, tata i Dominik.
18:00 - II Wigilia, na Woli < <3 >, w gronie : Natala, Damian, Adaś, 2 ciocie, babcia, 2 wujków, tata, mama, Dominik.
około 21:30 - powrót do domu, prezenty, kąpiel, spanie.
A pozostałe dwa dni spędzam z tymi samymi osobami najczęściej :)
Ale wyczuwam magię świąt dopiero na Woli, bo tam wszystko robimy wspólnie. Wspólnie szykujemy niektóre rzeczy, rozmawiamy, a co najważniejsze wspólnie bawimy się. To nie wygląda tak, że każdy gada o czym innym do kogo innego, choć może i trochę tak, ale każdy wie o czym kto mówi. A my - ja, Adam, Natala i Dominik, nie siedzimy przed komputerem na fb, tylko znajdujemy sobie niesamowite zajęcia, zawsze coś wymyślimy, natomiast podczas mojej ,,I Wigilii" nie ma tego ,,czegoś" .
No bo jak tu wyczuć magię świąt, skoro każdy napieprza o nie wiadomo czym i nie wiadomo do kogo i w ogóle nikt nie wie co się dzieje, jest jeden wielki chaos i nie możne kompletnie nic zrobić. A wiecie co jest najgorsze .?
Potrafię zrozumieć to że 16-latkowie raczej nie bawią się już, ale nie potrafię zrozumieć tego jak może się dziać tak, że ja, Dyba<16l> i Krzysiek<16l> mamy opiekować się Dominikiem<2,5l> razem, ale w rezultacie tego wychodzi że ja się nim zajmuję a oni grają sobie na komputerze.
I wcale nie chodzi mi o to że ja muszę go pilnować, bo do tego jestem poniekąd przyzwyczajona, ale chodzi mi o to że nie potrafimy tego zrobić razem. Chciałam zrobić tabele<ba, zrobiłam ją>, w której porównam obie te wigilię, ale osądziłam że nie chcę już Was zanudzać więc to by było na tyle :/
Cześć ;3
Zuza <3
Fajny blog, może obserwujemy ?
OdpowiedzUsuńJeśli tak to napisz u mnie ♥
ola-a.blogspot.com