Dzisiaj byłam na wycieczce do fabryki akumulatorów.Wiem brzmi strasznie, ale wcale nie było tak źle.Musieliśmy chodzić w takich obleśnych maskach żeby nie nawdychać się ołowiu bo to szkodliwe.Widzieliśmy jak to wszystko się toczy i dzięki czemu możemy jeździć samochodem, ale szczerze mówiąc nie wiele pamiętam bo nie uważałam tak bardzo jak niektórzy moi koledzy <nie bierzcie ze mnie przykładu trzeba uważać jak ktoś coś mówi> Oczywiście ja jak to, ja musiałam coś zrobić i bolał mnie brzuch sama nie wiem dlaczego.Do tego stałam w autobusie przez pół drogi bo chciało mi się siku ;D Na miejscu dostaliśmy poczęstunek i dopiero mogliśmy obejrzeć cały tok powstawania akumulatorów.Na końcu nasza ulubiona atrakcja czyli Mc Donald i tam było najwięcej zabawy.Postanowiłyśmy z dziewczynami zamówić sobie Happy Meala <nie wiem jak się piszę> bo nie chciałyśmy sie objadać za bardzo i kasy nam było szkoda na inne duperele.Po wypiciu połowy szejka musiałyśmy iśc z Karoliną do łazienki, a ten debilka zamiast zapukać jak człowiek krzyknęła ,,łazienki wolne ?" nikt się nie odezwał, więc weszłyśmy ;p Jak wyszłyśmy to umyłyśmy ręce i chciałyśmy wysuszyć sobie tą taką suszarką i zamiast rąk podkładałyśmy głowy, tyłki i Kaka <Karolina> pod bluzkę, nagle wchodzi jakaś dziewczyna, a my w śmiech i uciekamy.Wszystkie oczy były skierowane na nas hahaha.Przed samym odjazdem weszłyśmy sposobem nindży na zjeżdżalnie bo pani nam nie pozwoliła, więc jak nie patrzyła to szybko wbiegłyśmy na nią i zjechałyśmy ! Jej ! A teraz napiszę coś w co nie mogę uwierzyć dostałam od siostry ciotecznej z angli
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Jeziorko na placu przed fabryką
Budynek z napisem ZAP <zrobiłam mu zdjęcie bo kiedyś Zayn i Louis z 1D założyli klub Zapers w skrócie ZAP >
Sweet focie z Kaką w kiblu w Mc Donaldzie musi być
Natala ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz