Hej :)
Po napisaniu tamtej notki Marrysia poszła do domu :(
Ale zaraz miałam wychodzić do cioci a za blokiem cioci jest plac zabaw na którym lubię przesiadywać ;p
No a więc mama poszła się przebrać a ja karmiłam Dominika <mój brat rodzony> i wtedy zadzwonił mój telefon, okazało się że Gosia<koleżanka> z Julką<koleżanka> przyszły pod moje okno, umówiłyśmy się na 17.30 na plac zabaw za blokiem mojej cioci, no ale jak wyszłam z mamą i bratem to poszliśmy do księgarni bo mama mi musiała kupić książke do techniki.
I jak szliśmy z księgarni to spotkałam Gosie i Julke poszłyśmy razem na plac i usiadłyśmy na karuzali, a Julka zaczęła strasznie mocno kręcić i Gosia zeszła<ja nadal siedziałam na karuzeli>, niewiedziałam czy wytrzymam ale już się zdążyłam przyzwyczić<heh>.
Później poszłyśmy do Gosi bo Julce się chciało do toalety a Gośce się chciało pić.
Potem poszłyśmy na trzepak a Gocha zaczęła uciekać z Julki torebką ;p
Poszłyśmy znów na plac i Julka znowu mnie kręciła na karuzeli, a jak już skończyła mnie kręcić to bawiliśmy się w ,,Niebo-Ziemia" na zjeżdżalni.
Potem musiałam iść do domu :(
A teraz musze już lecieć, jutro następna notka <a i sory za Natale ale ona nie ma siły dodawać notek>
Pozdrowienia i całusy :*
Zuza <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz