poniedziałek, 19 listopada 2012

Hejka :)
Dzisiejszy dzień nie był taki zły.
Poszłam do szkoły, ale oczywiście wyszłam o 7:52 i chwileczkę spóźniłam się na matmę, ale wiedzcie że ja się codziennie spóźniam ;p
Na lekcjach nie działo się nic szczególnego, moje dzisiejsze oceny to: 3 z historii<z testu na który nic nie umiałam> i 5 z anglika, bo standardowo miałam 97/100 pkt. serio z angielskiego zawsze mam 97 punktów :)
Kilka osób dziś dostało ode mnie w łeb ale to normalka.
Jak wróciłam ze sql to przyszedł wujek Zbyszek, a potem jeszcze Marzena<siostra cioteczna, dużo starsza>
Wujek chwile posiedział i poszedł a Marzena siedziała od 14:00 do 17:00.
O jakiejś 16:30 przyszła ciocia Irenka, ale też zaraz poszła.
Ja przez cały czas uczyłam się głupiej przyry, ale nic mi nie da uczenie się bo i tak dostana 3 albo 4 .
O jakiejś 18:30 weszłam na kompa,, pisałam z Natalą i Julką, a teraz muszę mykać bo mama mnie zgania z kompa ;p
To papap :)
Kocham was <3
Zuzu :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz